Dlaczego niektórzy prawie zawsze piszą świetny początek tekstu, który chce się czytać, podczas gdy Tobie prawie zawsze brakuje odpowiednich słów i pomysłu na kilka pierwszych zdań? Czy znają oni jakiś sekret pisania, o którym Ty nie masz pojęcia?

Wiele osób ma problem z napisaniem reklamy, która sprzeda ich produkt. Jeszcze trudniej napisać im taką, która bardzo mocno podniesie sprzedaż. A taką, która przez 10 lat będzie niepokonana, mimo że będzie wiele prób napisania lepszej?

Z takiej reklamy pochodzi wstęp (lead), który dziś Ci pokażę. Jego schemat jest łatwy do skopiowania i zadziała przy każdym tekście – długiej reklamie, merytorycznym artykule na blogu czy krótkim poście na Facebooku.

Reklama, z której pochodzi ten lead sprzedawała publikację pod tytułem “The Battle for Investment Survival.” Jeżeli interesujesz się copywritingiem to bardziej kojarzysz ją po nagłówku “Why Some People Almost Always Make Money in the Stock Market”. Oto wstęp:

WHY DO SOME “foolhardy” people make money in the stock market, while some of the most cautious people “lose their shirts”? What is the basic secret of preserving and multiplying your family nest egg?

Błąd początkujących copywriterów

Zgodnie ze słynnym i prostym modelem pisania tekstów zwanym A.I.D.A najpierw musisz zdobyć uwagę osoby, do której piszesz. Copywriterzy, blogerzy i piszący przedsiębiorcy próbują na różne sposoby zdobyć uwagę czytelnika, zapominając o tym, który działa zawsze i jest prosty. Na czym polega?  

Twoi klienci szukają odpowiedzi na mnóstwo pytań. Wykorzystaj to! Nazwij wprost, to o czym mówią sami do siebie. Wtedy masz jak w banku, że zwrócą uwagę w kierunku Twojej reklamy. Skąd masz wiedzieć jakie pytania mają Twoi klienci?

Zapytaj ich, poszperaj na forach, możliwości by się dowiedzieć jest mnóstwo. Potrzebujesz przykładu?

Spójrz na pierwszy akapit tego artykułu. Ludzie, którzy mają problem z napisaniem wstępu do swojego tekstu zaczynają fiksować na tym punkcie. Wiedzą, że to ważny element. Mają problem z napisaniem go, więc najczęściej zostawiają to na sam koniec. Sfrustrowani tym, że nie mogą wymyślić nic sensownego, piszą kilka słabych zdań i publikują tekst.

Wykorzystaj tą naturalną ciekawość, która już jest w Twoim kliencie. Z tej naturalnej ciekawości płynie jeszcze jedna korzyść takiego rozpoczęcia tekstu.

Nikt z nas nie lubi, gdy mu się coś sprzedaje. Przypomnij sobie telemarketerów dzwoniących do Ciebie ze specjalnymi promocjami. Nie zdążysz nawet odpowiedzieć “dzień dobry”, a już słyszysz, że zostałeś wybrany, wylosowany, że mamy dla Ciebie coś specjalnego. Korzystając z opisywanego sposobu rozpoczęcia oferty robisz inaczej niż reszta sprzedawców.

Zaczynasz w “świecie” Twojego potencjalnego klienta, nie wspominając NIC o swoim produkcie. Pisał o tym już w zeszłym wieku Robert Collier, genialny, dlatego bezkonkurencyjny copywriter z dawnych lat. Mówił on “przyłącz się do rozmowy, którą Twój potencjalny klient prowadzi sam ze sobą w głowie”.

W ten sposób pokazujesz czytelnikowi, że masz dla niego coś wartościowego. I pisząc dowolny tekst, miej to ciągle na uwadze. Zanim przedstawisz swoje rozwiązanie, daj kilka naprawdę wartościowych informacji, wskazówek osobie, która to czyta.

Dając coś od siebie, zdobędziesz zaufanie bez którego nie ma sprzedaży. Nie zdobędziesz zaufania klienta i jego pieniędzy jeżeli od pierwszych słów prezentacji będziesz skupiony na sobie, na swoim produkcie i na tym jak wyciągnąć pieniądze od swojego klienta.

Ok, znasz już tę łatwą i skuteczną (co najważniejsze) metodę pisania wstępu do dowolnego tekstu. Jej skuteczność polega na tym, że jest mało inwazyjna dla czytelnika, ponieważ zaczynasz w jego “świecie” a nie pisząc o zaletach swojego produktu.

Pisząc w ten sposób wychodzisz daleko przed szereg mnóstwa piszących w tym kraju osób. Zamiast zainteresować się człowiekiem, który będzie czytał ich tekst, próbują zainteresować go swoim produktem. A jak doskonale wiesz ludzie nie lubią, gdy im się coś sprzedaje.

Napisz w komentarzu jak podoba Ci się ten sposób rozpoczynania tekstu i czy masz jakiś swój sprawdzony, który jeszcze nigdy Cię nie zawiódł.

 

 

Udostępnij na Facebooku!