Żeby napisać skuteczny tekst, nie wystarczy zmienić cech na korzyści. Język korzyści czasem nie działa, dlaczego?

Pisząc artykuł na blogu, ofertę sprzedażową czy e-maila, pewnie ciągle popełniasz ten błąd. W efekcie prezentowane przez Ciebie korzyści w ogóle nie działają. O co chodzi? Jesteś zbyt słabym copywriterem? Coś nie tak z produktem? Skąd ten problem?

Widzisz, często pewnie zapominasz, by połączyć cechy i korzyści z informacjami o Twoim kliencie. Na pewno wiesz, że masz zrobić research, ale gdy przychodzi do zamiany cech na korzyści zapominasz o tym kim jest Twój klient. Zapominasz, że te cechy i korzyści musisz pokazać w jakimś kontekście. A tym kontekstem są jego problemy, obawy, cele.

Co mu po korzyściach, które nie rozwiązują jego problemów? Co mu po korzyściach, które nie trafiają w jego pragnienia? Dlatego pokaż swoje korzyści w kontekście tego na czym klientowi zależy. Tylko wtedy będą one mieć dla niego znaczenie i przekonają go do zakupu.

Dlatego zanim zaczniesz pisać o korzyściach z zakupu, musisz wiedzieć kim dokładnie jest osoba, do której piszesz. O tym pisałem wczoraj.

Język korzyści – przykład

Powiedzmy, że sprzedajesz minigrzejnik. Jest to takie małe urządzenie, które wystarczy podłączyć do gniazdka elektrycznego, by zaczęło grzać, a Tobie było cieplej.  

Twoim klientem jest matka małego dziecka. Mieszka w domu, który ogrzewa węglem. Ogrzewanie domu węglem wiąże się z wychodzeniem codziennie na zewnątrz po węgiel. Doglądaniem pieca, by utrzymać temperaturę na odpowiednim poziomie. Matka i tak ma na głowie wiele spraw, za oknem trzaska mróz, a ona martwi się tym by jej dziecko nie zachorowało.

Jak można przedstawić korzyści, tak by pasowały do “świata”, w którym żyje nasz klient?

Ten minigrzejnik ogrzewa w X minut całe pomieszczenie o powierzchni nawet do 23 metrów kwadratowych. Dzięki temu już chwilę po włączeniu minigrzejnika i ustawieniu temperatury, którą chcesz czuć, zaczyna on cicho pracować i szybko wypełnia ciepłym powietrzem łazienkę, sypialnię czy pokój dziecka, dzięki czemu masz w domu naprawdę ciepło.

Lub…

Odpocznij przy dziecku i ciesz się ciepłym domem – nawet w największe styczniowe mrozy. Już nie musisz codziennie wychodzić z domu po węgiel. Nie musisz bez przerwy schodzić do kotłowni, by dorzucić do pieca węgla.

Teraz możesz mieć ciepły dom, czyste ręce i odpocząć, bo ogrzewanie domu ograniczasz tylko do podłączenia minigrzejnika do dowolnego gniazdka elektrycznego. A czas, który musiałabyś przeznaczyć na zimne spacery po węgiel możesz spędzić z dzieckiem lub odespać nockę, widząc jak dziecko smacznie śpi w ciepłym pomieszczeniu, w idealnej dla niego temperaturze.  

Widzisz jakie to proste?

Korzyści z zakupu “piszą się same” jeżeli dobrze znasz klienta, któremu chcesz sprzedać swój produkt. Wtedy przestajesz wymyślać na siłę tekst, który przekona go do zakupu Twojego rozwiązania.

Za każdym razem, gdy będziesz pisał ofertę, poznaj dobrze swojego klienta i dopiero potem poszukaj połączeń cech i korzyści z tym na czym mu naprawdę zależy. W ten sposób język korzyści, którym napiszesz ofertę będzie w pełni przekonujący. 

Powodzenia!  

 

 

Udostępnij na Facebooku!